tu jestem

niedziela, 30 czerwca 2019

krótka historia pewnego upadku (choinka 2019.6)

Witajcie,
spojrzałam na ostatni post i widzę, że opublikowany miesiąc temu. Cóż, gorąco, wyszywać wyszywam powolutku ale wykańczać prac to już wcale mi się nie chce.
Dzisiejszy hafcik jest tego najlepszym przykładem. 3 Mikołaj został wyszyty z początkiem miesiąca, pozostały backstitche, które zrobiłam dopiero dziś rano. A hafcik zjeździł ze mną tysiące km, żeby go skończyć. I się nie doczekał.

Podziwiam osoby, którym w te temperatury chce się coś tworzyć.


Tak, tego malucha męczyłam cały miesiąc.


Dołączył on do powstałej wcześniej dwójki. 
Chciałam zrobić z nich zawieszkę ale mam za gruby filc i trochę kanciasty walec wychodzi. Z resztą, wydał mi się za szeroki, kanwa 20 ct byłaby lepsza..

Tym oto sposobem Mikołaje trafiły na kartkę formatu DL.
Wiem, że gdybym je podzieliła to byłoby 3 kartki na + ale wymyśliłam sobie taki mały tryptyk.
Kartka chociaż prosta to ma historię i przestrogę :)


bez żadnych ozdobników bo nie mam jakoś weny ją obklejać dodatkowo. Pewnie zrobię to na tygodniu jak temp. spadną.




Mikołaj i kartka docelowo trafiają na kolejny etap zabawy u Kasi.


Na dziś to tyle kochani.
Dziękuję za te szczątkowe odwiedziny i komentarze.
Do następnego