niedziela, 14 lipca 2019

Keep life simple czyli lato na łące

Łąka letnio-zielona kojarzy mi się z dzieciństwem, z włóczeniem się wieczorami z psami:one łapały myszy, ja żaby ;] 
Za malucha pamiętam też na łąkach za domem innych żabich amatorów czyli bociany. 
W maju plotłam wianki z mleczy a w czerwcu i lipcu jeździłam na stogu siana albo za kierownicą ciągnika ;D jak wiadomo każda para rąk była na wsi potrzebna.
Oj beztroskie to było życie i proste.

Na powyższe wspomnienia zebrało mi się za sprawą Chagi, która jak zapewne wiecie oprócz Candy wymyśliła też letnie wyzwanie.

A, że miałam taki nieduży hafcik w planach
 akurat z łąkowo-chwastopodobnymi roślinkami i sentencją
Myślę, że się wpasowuje.

Z resztą zobaczcie sami



Haft wyszywany na Aidzie Rustico 18 zaledwie 4 kolorami DMC, dwoma nitkami.
Wymiary haftu to 77 na 90 krzyżyków.
Wzór do kupienia na Etsy od Adeliny (Fuzzy36)


Wiejskie łąki pokoszone a ta niewielka ilość deszczu nie pomaga roślinom więc mi za łąkę posłużyły miejskie nieużytki na skarpie. Pewnie gdyby to był równy teren już dawno kosiarkami by się z chwastami rozprawiono. 
Na szczęście natura górą a ja mam miejscówkę do sesji :)


Haft trafił na notes, żeby mógł cały rok przypominać by sobie życia nie komplikować.




Jeszce tylko dylemat: z narożnikami czy bez? Jak sądzicie?

Baner zgodnie z zasadami

Dziś to tyle mam nadzieję, że haft wam się spodobał.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednimi postami.
Do następnego

środa, 3 lipca 2019

Mój pierwszy raz z kartką przestrzenną

Kochane dziękuję Wam za tyle ciepłych słów pod Mikołajami!
Cieszy mnie bardzo, że tak pozytywnie odbieracie tą kartkę bo lubię bardzo takie z humorem tworzyć. ❤

Przyznam się bez bicia, że przywykłam do robienia płaskich kartek. Od czasu do czasu zachwycę się jakąś nietypową formą i błąka mi się myśl żeby spróbować. Taka myśl jak się szybko pojawi tak jeszcze szybciej zniknie, że nawet wspomnienie po niej nie zostanie. I powracam do robienia zwyklaczków.
Z pomocą zabawy Uli w kartkowanie BN zrobiłam gwiazdkę w styczniu i...tyle.. Nie popisałam się
a chciałam się spróbować w czymś nowym, dlatego też postanowiłam wrócić do wyzwań i nadrobić zaległe.
Na razie zmierzyłam się z czerwcową sztaluga skrętną. 

tak wygląda na płasko

 a tu już postawiona

Kiedy już się połapałam jak ją zagiąć to praca szła lekko. Bardzo podoba mi się taka forma.




Teraz mam do nadrobienia 4 etapy i byłoby fajnie nadrobić je latem.
 Mam nadzieję, że mi się uda.

Na dziś to tyle,
dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze.
Do następnego

niedziela, 30 czerwca 2019

krótka historia pewnego upadku (choinka 2019.6)

Witajcie,
spojrzałam na ostatni post i widzę, że opublikowany miesiąc temu. Cóż, gorąco, wyszywać wyszywam powolutku ale wykańczać prac to już wcale mi się nie chce.
Dzisiejszy hafcik jest tego najlepszym przykładem. 3 Mikołaj został wyszyty z początkiem miesiąca, pozostały backstitche, które zrobiłam dopiero dziś rano. A hafcik zjeździł ze mną tysiące km, żeby go skończyć. I się nie doczekał.

Podziwiam osoby, którym w te temperatury chce się coś tworzyć.


Tak, tego malucha męczyłam cały miesiąc.


Dołączył on do powstałej wcześniej dwójki. 
Chciałam zrobić z nich zawieszkę ale mam za gruby filc i trochę kanciasty walec wychodzi. Z resztą, wydał mi się za szeroki, kanwa 20 ct byłaby lepsza..

Tym oto sposobem Mikołaje trafiły na kartkę formatu DL.
Wiem, że gdybym je podzieliła to byłoby 3 kartki na + ale wymyśliłam sobie taki mały tryptyk.
Kartka chociaż prosta to ma historię i przestrogę :)


bez żadnych ozdobników bo nie mam jakoś weny ją obklejać dodatkowo. Pewnie zrobię to na tygodniu jak temp. spadną.




Mikołaj i kartka docelowo trafiają na kolejny etap zabawy u Kasi.


Na dziś to tyle kochani.
Dziękuję za te szczątkowe odwiedziny i komentarze.
Do następnego


piątek, 31 maja 2019

Choinka 2019.5

Oj znów się tu chwilę nie pokazywałam.
Tak naprawdę niewiele urobiłam przez ten miesiąc. 
Maj upłynął mi głównie na tabelkach i rozjazdach ale starałam sie kilka xxx postawić. A skoro mamy ostatni dzień miesiąca to wiadomo że celowałam w blogowe zabawy. 

Dziś tylko Choinka 2019 u Kasi.
Tak więc w maju powstał kolejny Mikołaj 


 kanwa biała 18ct
mulina Ariadna i DMC metalic

Plan był na wykończenie całości ale błędnymi wyliczeniami zrobiłam sobie pod górkę. 

Udało mi się też wyszyć dwie gwiazdki. Lubię ten prosty wzór. Sięgałam po niego w zeszłym roku
 a teraz postanowiłam sprawdzić jak będzie się prezentował z cieniowaną muliną. 
Od razu zdecydowałam się wykończyć je na proste kartki.


kanwa biała 14ct
mulina Ariadna cieniowana

Potrzebowałam chwili pomyślunku, żeby cieniowanie ułożyć z sensem na ramionach. Ale myślę, że efekt jest ciekawy.  Wyszywałam cieniowaną Ariadną, którą miałam w swoich zbiorach. Zdecydowanie lepiej wygląda takie cieniowanie na większym fragmencie
 gdy krzyżyki są obok siebie, chociaż kusi mnie jeszcze sprawdzić efekt cieniowanej DMC. 

Dziś to już wszystko.


Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Do następnego posta.

wtorek, 30 kwietnia 2019

choinka 2019.4

 Dzisiaj szybciutko, króciutko.

Jako, że ostatni dzień miesiąca to wiadomo, gonimy z wyzwaniami. 
W kwietniu miałam plany na inny hafcik świąteczny ale szykowanie kartek wielkanocnych i braki w mulinach zmusiły mnie do zmiany. I padło na tego brykającego Mikołaja.


 Sam haft, klasyk u mnie (muszę zacząć to zmieniać i wykańczać prace) docelowo będzie częścią większej całości więc jeszcze nie uprany i uprasowany stoi sobie w rulonie co by zagniotkami nie straszyć bo ja miętole w łapkach małe hafty.

kanwa Aida biała 18
mulina Ariadna i DMC metalizowana


Właśnie się zorientowałam, że Mikołaj szaleje na łyżwach a ja mu zapomniałam lodu wyszyć :D

 Mikołaj oczywiście na zabawę do Xgalaktycznej Kasi wędruje, na ostatnią chwilę.
Kasiu przepraszam że jak zwykle ja na tyłach. Muszę nad tym timingiem popracować bo coś czuję, że w ostatnich godzinach masa dziewczyn podpina prace a Kasia ma chyba roboty po kapelusz i bez tego.



Udanego majowego odpoczynku Wam życzę :*

Dziękuję za komentarze i obecność pomimo mojej mniejszej aktywności.
Do następnego posta kochani❤

sobota, 20 kwietnia 2019

Wesołych Świąt

Witajcie, dziś bardzo krótko.

 Chciałabym Wam życzyć spokojnych i pogodnych 
Świąt w najbliższym gronie,
radosnego, wiosennego nastroju
oraz nadziei i pomyślności
na lepsze jutro.

Zostawiam jeszcze zdjęcia ostatnich kartek. 
Wcześniej już zdążyłam je pokazać na instagramie. Łatwiej mi tam wrzucić kilka zdjęć
 niż na bloga bo nie muszę wyciągać mojego przestarzałego laptopa. 



















Te delikatnie chlapane farbą kartki (craftowe i ostatnia z gęsią) zrobiłam inspirując się wyzwaniem Ewy. Fajnie wyszły aż pokuszę się o kolejne ciapki ;)





Do następnego posta kochani.

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Bo Wielkanoc coraz bliżej

Witajcie,

Zaczęły do mnie przychodzić kartki świąteczne a ja oczywiście w lesie jestem w tym temacie. Dlatego spięłam poślady i przez weekend powstało kilka sztuk.
Jako pierwsza wg mnie najfajniejsza :)



Trafiła się jedna rodzynka z haftem ale wyszyty został daawnoo, równo rok temu. Biedny zajczyk swoje odczekał na własną kartkę...



Pozostałe to już prostsze, nieprzekombinowane, żeby było ładnie :)






Jako fioletowe bazy posłużyły mi kartoniki z tekturek z Wycinanki. 
Trochę ich już nazbierałam i postanowiłam teraz wykorzystać. Fajnie się komponują z żółtym i zielonym. 
Dodatkowo, żeby nie było tak pusto na kartkach, pomyślałam o przeszyciach na rogach i wygląda to dobrze moim zdaniem.



Kartki kwadratowe, z królikami to papiery z bloczku wiosenno-wielkanocnego, kupione w Empiku.


 Podczas klejenia kartek nie obyło się bez wpadek. Miałam w zapasie dwa nowe kleje Magik. Ale gdy były mi potrzebne to okazało się, że jeden sam z siebie mi "spuchł" i się rozszczelnił i na nic już się nie nadaje a drugi gdy próbowałam go napocząć zaczął intensywnie wypływać z d*** strony :/
Też macie takie przejścia z tym klejem czy może go do czegoś przelewacie? Albo kupujecie inny? Kiedyś kupowałam klej introligatorski tubce, jak pasta do zębów i nie miałam takich cyrków. Niestety już go nie widzę u siebie w papierniczych.




Na koniec pochwalę się najprzyjemniejszym :)


Pierwsze tegoroczne kartki Wielkanocne. Bardzo dziękuję za pamięć i życzenia 
dziewczynom: Agnieszce Małgosi i Kasi

A Kasi dodatkowo jeszcze bardzo, bardzo, bardzo za dodatkowy upominek z okazji mojego udziału w Choince 2019.
Popatrzcie tylko co za cuda mam! :D


Papiery Craft Sensations, papierowe kwiaty, naklejki vintage i obłędne serducho decu .
Nie wiem czym sobie zasłużyłam czy to może po prostu ślepy los mi sprzyjał ale Kasiu sprawiłaś mi ogromną radochę przesyłką!

Dziś to tyle.Było chyba co pooglądać co nie?
Do następnego posta kochani.