Łąka letnio-zielona kojarzy mi się z dzieciństwem, z włóczeniem się wieczorami z psami:one łapały myszy, ja żaby ;]
Za malucha pamiętam też na łąkach za domem innych żabich amatorów czyli bociany.
W maju plotłam wianki z mleczy a w czerwcu i lipcu jeździłam na stogu siana albo za kierownicą ciągnika ;D jak wiadomo każda para rąk była na wsi potrzebna.
Oj beztroskie to było życie i proste.
Na powyższe wspomnienia zebrało mi się za sprawą Chagi, która jak zapewne wiecie oprócz Candy wymyśliła też letnie wyzwanie.
A, że miałam taki nieduży hafcik w planach
akurat z łąkowo-chwastopodobnymi roślinkami i sentencją
Myślę, że się wpasowuje.
Z resztą zobaczcie sami
Haft wyszywany na Aidzie Rustico 18 zaledwie 4 kolorami DMC, dwoma nitkami.
Wymiary haftu to 77 na 90 krzyżyków.
Wzór do kupienia na Etsy od Adeliny (Fuzzy36)
Wiejskie łąki pokoszone a ta niewielka ilość deszczu nie pomaga roślinom więc mi za łąkę posłużyły miejskie nieużytki na skarpie. Pewnie gdyby to był równy teren już dawno kosiarkami by się z chwastami rozprawiono.
Na szczęście natura górą a ja mam miejscówkę do sesji :)
Haft trafił na notes, żeby mógł cały rok przypominać by sobie życia nie komplikować.
Jeszce tylko dylemat: z narożnikami czy bez? Jak sądzicie?
Baner zgodnie z zasadami
Dziś to tyle mam nadzieję, że haft wam się spodobał.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednimi postami.
Do następnego
❤



