wtorek, 8 września 2020

Mój pierwszy raz z kanwą rozpuszczalną



 Witajcie. Dziś przychodzę pokazać Wam co też zrobiłam na rozpuszczalnej kanwie.
Arkusze do testowania kupiłam już dawno, w międzyczasie zdążyłam o nich kilka razy zapomnieć. 

Co prawda ich przeznaczenie było na inny haft na materiale ale póki co nie znalazłam jeszcze tej odpowiedniej odzieży do wyszycia.


Kanwa jak pewnie wiecie jest w rozmiarze 14ct. Dlatego padło na małą pacyfkę, znalezioną na Pinterest.
Postanowiłam umiejscowić ją na kieszonce koszuli a że moje umiejętności krawcowej są żadne to krzyżyki stawiałam bezpośrednio na niej, bez żadnego prucia i doszywania.

Ojj, co ja się naprułam przy tym krzyżyków.. chociaż dłoń mam drobną to i tak załapałam materiał pod iglę wiele razy.


Prosty, mały wzór krwi mi trochę napsuł ale warta było. Teraz mam spersonalizowany ciuch :)


A Wam jak się podoba? 

Dziś to tyle, trzymajcie kciuki to niedługo pojawię się z kartkami świątecznymi.
Przecież Święta już za rogiem :D

13 komentarzy:

  1. No jestem pod wrażeniem! Ja przymierzam się od kilku miesięcy do haftu na odzieży i nie mogę się zdecydować na wzór a Ty bierzesz i robisz :) Bardzo podoba mi sie ten haft i już Ci zazdroszczę. Nigdy nie miałam rozpuszczalnej kanwy ale chyba sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super pomysł na haft na ubraniu! Bardzo mi się podoba coś takiego. Na dodatek nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak rozpuszczalna kanwa. Jak się troszkę podszkolę, to też spróbuję :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super haft! Pierwszy raz słyszę o kanwie rozpuszczalnej - fajny pomysł.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu kieszonka wyglada świetnie- nie ma takiej drugiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Świetna spersonalizowana koszula! Efekt bombowy! wart każdej chwili :-)
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna koszula. Aż sama chciałabym taką.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie haftowałam na kanwie rozpuszczalnej, ale kto wie, może kiedyś się skuszę :) Bardzo podoba mi się efekt końcowy haftu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, ja sie od jakiegoś czasu przymierzam do zakupu takiej kanwy, żeby też jakiś ciuszek sobie ozdobić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sam hafcik bardzo mi się podoba , ale tą kanwę wyobrażałam sobie inaczej :-)A koszule z haftem bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe projekty, nie miałam jeszcze przyjemności spotkania takiej kanwy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyszło przepięknie, takie małe hafciki mają swój urok

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł z ożywieniem koszuli, wygląda fantastycznie 😊
    Pozdrowionka ślę 😊🌷

    OdpowiedzUsuń