poniedziałek, 30 listopada 2020

Choinka 2020.11

 

Witajcie dziś wpadam na krótko zostawic zdjęcia haftu na kolejny etap Kasinej Choinki 2020.

W listopadzie wyszłam witrażowego anioła, który docelowo trafi na kartkę. Póki co postuje sam haft bo przez mały remont papiery leżą schowane w pudle.


Ten anioł stanowi element z serii witrażowych haftów o tematyce religijnej. Będę chciała kilka z nich wyszyć. 

Nie pytajcie co to za wzory bo nie pamiętam. Pliki mam na laptopie, nad którym już postawiłam krzyżyk i rozglądam się za nowym. 


Ten rok był tak obfity we wrażenia, że sama nie odczułam jak zbliżamy się do finału edycji 2020 
Czy Kasia ogłosi kolejną nie wiem. Mam nadzieję, że tak. 
Mam jeszcze sporo schematów i pomysłów do zrealizowania. Sobie jedynie postawię próg posyłania ukończonych prac a nie takich nieobrobionych .

To tyle. Miało być krótko, chyba nie wyszło. 

Trzymajcie się zdrowo i do następnego 
♥️





poniedziałek, 16 listopada 2020

Wielkanoc 2020-2021

Witajcie.
Dziś za sprawą małych porządków przybywam z kartką na Wielkanoc. 
Przeglądając dla poprawy nastroju kartki nadesłane przez Was w poprzednich latach, natrafiłam na jedną z haftem, w której klej już nie trzymał.


Szkoda mi było czyjejś pracy wiec odzyskany haft użyłam po raz kolejny na kartce.
Na hafciku tyle się działo więc starałam się nie przesadzić i dodałam jedynie kilka listków i potuszowane tekturki.



Myślę, że w takiej odświeżonej, lawendowej oprawie kartka nieźle się prezentuje.

Zgłaszam ją na kolejny etap wielkanocnych prac u Primitive Moon  


Na dziś to już tyle.
*
 Zdradzę Wam jeszcze, że ostatnie dni spędzam z bajecznym haftem w takich oto kolorach.

Wzięłam się przełamałam z lnem i napisze tylko jedno.
 O matko, jak ja się jaram tym co powstaje! 😻


Uważajcie na siebie i trwajcie w zdrowiu.
Do następnego.








 

wtorek, 3 listopada 2020

Post czytelniczy październik


 Witajcie
Dziś jak zwykle na początku miesiąca podsumowuje czytelniczo ten poprzedni. 

Na wyzwanie u Lidzi w październiku punktowane są litery
ENJ
Punktów będę miała mało bo książek niewiele i tradionych liter jeszcze mniej. 


E -
N -
J - 

Trup na plaży Jadowskiej to komedia obyczajowa z sarkastycznymi komentarzami głównej bohaterki połączonej  z wątkiem kryminalnym. Relacje rodzinne + wątek przemocy domowej sprawiały, że wciągnęłam się w historię i jestem ciekawa dalszego ciągu.

E - Evzen Bocek
N - 
J - 
Przeczytałam kolejne części Arystokratki, czyli perypetie rodziny hrabiowskiej i pracowników na Czeskim zamku. Zgodze sie z Wami, że trzecia część troche słabsza ale mimo to rozrywka została zapewniona. 


E - Evzen Bocek
N -
J - 

To tyle. Niedokończona Cherezińska leży, może doczytam ją w listopadzie. Z literami pewnie znowu będzie licho.
No cóż..

Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze. Dajcie o siebie. 


sobota, 31 października 2020

Choinka 2020.10

Witajcie dziś zaglądam bo już czas ostatni pokazać pracę na wyzwanie u Kasi, choinka 2020. 
Przyznam Wam, że ostatnie wydarzenia skutecznie odciągały mnie od działania robótkowego. Ostatni tydzień to fala emocji od złości po niepewność najbliższej przyszłości i strach o bliskich. 

Powyższe uczucia chyba malują się na kartce, którą zrobiłam bo chociaż hafcik pogodny to cała oprawa wyszła smętnie. 


Haft dobrze Wam znany z pinterest. U kilku z Was na niego trafiłam.
Wyszyty na białej Aidzie 16ct 
mulina Ariadna


Postaram się jutro dodać lepsze zdjęcia i rozweselić trochę ten ķartonik dodatkami.
*
Ok. Po dodaniu naklejki i dżetów wygląda lepiej. Światło dzienne też pomogło.


 





Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.
Trzymajcie się zdrowo.


piątek, 2 października 2020

Post czytelniczy - wrzesień

 Witajcie dziś pojawiam się z małym podsumowaniem czytelniczym na wyzwanie u Lidzi.

Laptop dalej nienaprawiony więc nie będzie zbiorczego kolażu.

We wrześniu na okładkach miały królować litery PRS 

Mało ich na moich wrześniowych książkach ale kilka się znalazło.

Przeczytałam tylko trzy książki, które po zsumowaniu dają 1300 stron a to z kolei daje ok 40 stron dziennie. Plus dwie zaczęte książki, doczytane w połowie dają w sumie niezły wynik.



P - Paweł Kapusta
R -
S -
Agonia to zbiór reportaży nt polskiej opieki zdrowotnej z punktu widzenia ratownika, pielęgniarki, rezydenta, chorego z chorobą rzadką i nietypowa oraz genetyczną. Na koniec jest rozdział o tym jak wygląda dostęp do lekarza i badań więźniów w zakładach karnych.
 W mojej ocenie ten ostatni rozdział to policzek do wszystkich płacących składki i czekających w kolejkach. 
Generalnie książka mocna i potrzebna.

Mam już pobrane kolejne Pana Kapusty, w tym  najnowszą o pandemii.

P -
R -
S -
Książka opowiadająca o wymyślonym zespole końca lat 70 w formie wywiadu z jego członkami oraz osobami z bliskiego otoczenia. Bardzo charakterystyczni bohaterowie a książka wciąga do ostatnich stron.

P - Przechrzta Adam
R - 
S - Sowa

Namiestnik to powrót do świata fantastyki i Warszawy z lat wybuchu I wojny światowej.  Z przyjemnoscia wrociłam do dalszych losów bohaterów z cyklu o Materii Prima

Jak widać książek niewiele. Nie umiem sporo czytać i wyszywać na raz 
:]

Dziękuję Wam za tyle miłych słów pod ostatnią kartką. Nie przypuszczałam, że tak Wam przypadnie do gustu.

środa, 23 września 2020

Choinka 2020.9

 Witajcie, dziś pierwszy dzień kalendarzowej jesieni, za oknem letni skwar a ja przybywam zaprezentować kolejną świąteczną kartkę, tym razem bożonarodzeniową.


Kartka z tym uroczy reniferem powstała bardzo szybko. Takie wdzięczne maleństwa wyszywają się same :) 


Ten hafcik jest fragmentem większego wzoru od SODA.

Kanwa 18 ct Biała

Mulina DMC i Ariadna 2 nitki.


Dzięki temu maluszkowi mam wrześniowy etap Choinki u Kasi odhaczony i mogę myśleć nad pracą na październik.


Dziękuję Wam, za miłe słowa pod poprzednim postem z kurczakiem
Oraz za odwiedziny.
Trzymajcie się ciepło.

niedziela, 20 września 2020

Wielkanocna kartka

Bo dawno takiej nie było.

W kwietniu podjęłam się kartkowania na tę okoliczność z Małgosią z PrimitiveMoon ale jak to w moim przypadku norma, dość szybko się wykruszyłam z regularnego działania.
Dziś, po kilku miesiącach przerwy postanowiłam coś poczynić bo mnie naszło na kartkę z kurczakiem.



Haft wyszywany na białej aidzie 18ct
mulina dmc
A wzór od Katya ukrywającej się pod nazwą silkstitchespattern,
 do znalezienia na Ig i etsy.

Kartka prosta. Zdecydowanie lepiej wychodzą mi nieprzekombinowane kompozycje. Tutaj prócz haftu jest ramka tekturowa potuszowana na granatowo.



Banerek dla formalności.

**
Chciałam jeszcze uzupełnić poprzedni wpis nt.  rozpuszczalnej kanwy. Wydawało mi się, że jest to produkt powszechnie znany a jednak dla niektórych z Was okazał się nowością. Jest on sprzedawany w arkuszach 22x20 cm za ok. 22 zł. Ja swój zamówiłam na Aliexpress za ok.8 zł w tych samych wymiarach. Widać, że swoje zadanie spełniła więc nie ma sensu przepłacać. 



wtorek, 8 września 2020

Mój pierwszy raz z kanwą rozpuszczalną



 Witajcie. Dziś przychodzę pokazać Wam co też zrobiłam na rozpuszczalnej kanwie.
Arkusze do testowania kupiłam już dawno, w międzyczasie zdążyłam o nich kilka razy zapomnieć. 

Co prawda ich przeznaczenie było na inny haft na materiale ale póki co nie znalazłam jeszcze tej odpowiedniej odzieży do wyszycia.


Kanwa jak pewnie wiecie jest w rozmiarze 14ct. Dlatego padło na małą pacyfkę, znalezioną na Pinterest.
Postanowiłam umiejscowić ją na kieszonce koszuli a że moje umiejętności krawcowej są żadne to krzyżyki stawiałam bezpośrednio na niej, bez żadnego prucia i doszywania.

Ojj, co ja się naprułam przy tym krzyżyków.. chociaż dłoń mam drobną to i tak załapałam materiał pod iglę wiele razy.


Prosty, mały wzór krwi mi trochę napsuł ale warta było. Teraz mam spersonalizowany ciuch :)


A Wam jak się podoba? 

Dziś to tyle, trzymajcie kciuki to niedługo pojawię się z kartkami świątecznymi.
Przecież Święta już za rogiem :D

czwartek, 3 września 2020

Post czytelniczy sierpień

Sierpniowe podsumowanie czytelnicze dla Lidzi będzie w nieco innej niż dotychczas formie. 

Nawalił mi laptop więc zamiast kolażu z podsumowaniem będą jedynie okładki książek.

Opisy książek też ograniczę do minimum, nie mam siły przy infekcji edytować ten posta na telefonie.


W sierpniu udało mi się przeczytać 6 książek. Z wytycznymi w postaci liter

GPZ

nie poszło już tak dobrze, coś jednak się pojawiło. Z książek generalnie jestem zadowolona, był to dobrze spędzony czas

G - George Orwell
P -
Z - zające

Folwark zwierzęcy to klasyk z 1943 roku. 
Krótka historia będąca satyrą komunizmu. W jednym z angielskich gospodarstw dochodzi do buntu zwierząt przeciw gospodarzowi i przejęcie folwarku. Zwierzęta zajmują się prowadzeniem prac i uprawą we wspólnocie i początkowo powszechnej równości. 
Bardzo dobra lektura. Komunizm może przeminął ale manipulacja społeczeństwem ma się dobrze.

G - Gische Wiktoria
P -
Z -

Niespokojne lata to pierwsza część cyklu o Galicji i Krakowie z początku XX w.
Młoda Eleonora chce osiągnąć w życiu więcej niż dobre zamążpójście, jak oczekuje od niej matka. Początek XXw. ruch sufrażystek, zmiany w prawach kobiet i uprzywilejowana pozycja rodziny pozwalają ambitnej dziewczynie podjąć naukę na pielęgniarkę. W  międzyczasie spotyka ambitnego co ona syna hrabiego, z którym planowaną przyszłość pokrzyżuje nadchodząca wojna.

G -
P -
Z - zwierzę 
Gołąb i wąż to młodzieżowa powieść fantastyczna. W zasadzie romans. Młoda Luise, czarownica, ukrywa się przed matką, która chce ją złożyć w ofierze. Splotem wydarzeń zgadza się na małżeństwo z Reedem, który jest łowcą czarownic. Praktycznie cała książka jest o relacji tej dwójki. Od nienawiści do miłości w dwa tygodnie. Wątków fantastycznych jest niewiele. Ale czytało się szybko i dobrze.

G -
P-
Z-
Juliet, naga to powieść obyczajowa z wątkiem humorystycznym.  40 letnia Annie jest w 15letnim związku z Duncanem, i dociera do niej jak mało łączy ją z partnerem. Duncan jest wielkim fanem Tuckera Crowe, piosenkarza, który od prawie ćwierć wieku nic nie nagrywa. Kiedy Annie przesłucha  nową płytę Tuckera przed  Duncanem i daleka jest od zachwytu nad nią, dochodzi do kryzysu i rozpadu ich wieloletniego związku. 
Humoru dostarcza tutaj zdecydowanie Duncan jako nieszkodliwy psychofan. 
Ogólnie jest to nostalgiczna opowieść o tym jak życie umyka nam niepostrzeżenie na codzienności choć opowiedziana w lekkim stylu.
G - Gałuza Anastazja
P -
Z -
Anastasis to wspomnienia młodej kobiety chorej na mukowiscydozę. Opisuje swoją walkę z chorobą, systemem zdrowia w Polsce  i wyjazd do Danii po lepsze warunki leczenia.


G - Guillaume Bailly

P -

Z - zapałka

Perełki z życia grabarza, to zbiór anegdot z pracy francuskich pracowników domów pogrzebowych. Jest śmieszno, straszno i wzruszająco. Historyjki o wpadkach, więziach rodzinnych lub ich braku pozwalają lepiej zrozumieć specyfikę tego zawodu. Sama książka ciekawa ale do czytania z przerwami, przynajmniej ja musiałam ją sobie dawkować.


Cieszę się, że poprawiłam kiepski lipcowy wynik czytelniczy i mam nadzieję, że we wrześniu będzie podobnie.

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Choinka 2020.8

 Post taktyczny dla podpięcia do żabki u Kasi 



Ten mały haft powyżej już wyszywałam w tym roku, tylko innym kolorem. Nie był to mój pierwszy zamysł tego miesiąca, zostałam raczej zmuszona przez okoliczności. 

W sierpniu pracowałam nad innym, większym a na pewno bardziej pracochłonnym haftem. Niestety w weekend popsuł mi się laptop a tylko na nim mam wzór z którego wyszywałam. 

Przez to padło znów na ten prosty skandynawski wzorek na kanwie 14ct.

Nie jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy ale cóż, zdarza się.. ja mam.tylko nadzieję na odzyskanie sprawnego kompa by dokończyć to co zaczęłam i odzyskać kilka wzorów bo głupia nie pomyślałam żeby je podrukować...