Witajcie!
Ho ho nie było mnie tutaj już dłuższy czas ale co poradzę jakiś przestój w krzyżykach mnie napadł. Cóż, ostatnio niemrawo się wzięłam za ozdoby wielkanocne ale koncertowo paprze wykończenie :(
Zatem żeby ten blog całkiem pajęczynami nie obrósł podrzucam troche zdjec z haftem recznym/prostym do którego mam coraz większa sympatię.
Pewno temu krzyżyki mi nie idą..
Ten tamborek zaczęłam jeszcze w zeszłym roku. Może ktoś pamięta pojedynczą łapkę w listopadzie?
Minimalistyczny wzór samolotów origami znalazłam na pinterest i bardzo mnie urzekła.
Tego dinozaura wyszyłam niedawno i jest to moja bluza z którą się nie rozstaje. Kocham.
Piorunek wyszyty na czapce ściegiem satynowym. Żałuję że nie ma zbliżenia bo ładnie wyszedł.
Ta bluza była zamówieniem urodzinowym dla kociary. Wzbudziła radość obdarowanego i zazdro koleżanek 😅
A w tej koszulce chodzę ostatnio i powtarzam jak mantrę to co pisze. Bo powodów nie brakuje.
Jak widzicie coś się jednak u mnie dzieje pod igłą 🙄
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
❤