Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wyzwanie czytelnicze #książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wyzwanie czytelnicze #książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2020

post czytelniczy - lipiec



Koniec miesiąca to zwykle czas na moje podsumowanie wyzwania czytelniczego u Lidii 
a literami przewodnimi były

WCU

Niestety mizernie się u mnie prezentuje ten miesiąc czytelniczo.
Sporo czytałam ale porzucałam książki w 1/3 lub połowie na rzecz czegoś ciekawszego.

Udało mi się doczytać dwie pozycje, w dodatku niezbyt opasłe. Obie ok. 200 stronicowe.


Jest już trochę późno a ja mam jeszcze pakowanie przed wyjazdem więc posłużę się opisami książek z lubimy czytać



O rękę Basi Szeliżanki, pięknej, młodej i bogatej panny, ubiega się dwóch mężczyzn. Jeden z nich to Giano, włoski śpiewak, drugi - Jerzy, polski mieszczanin, złotnik.
Ckliwa i romantyczna historia tego miłosnego trójkąta rozgrywa się w XVII w. Warszawie. 
Autor odtwarza realia stolicy z czasów Zygmunta III Wazy, zabiera czytelnika na spacery po warszawskiej Starówce i królewskich komnatach..



W położonym na odludziu tartaku zwanym Bazą pracę podejmuje nowy stróż nocny.

Dręczony nienazwaną traumą mężczyzna szybko wnika w historię pełnego tajemnic życia swojego zmarłego poprzednika, świadka dramatycznych wydarzeń z przeszłości.

Tymczasem nadciąga zima, a wraz z nią skryte w zamieci widma; niesione lodowatym wiatrem echa popełnionych tu niegdyś zbrodni. Zima, w której śnieżnych objęciach wędrują ramię w ramię i prawda, i śmierć.


Mam nadzieję, że sierpień pozoli mi doczytać to co pozaczynałam w lipcu i tym samym poprawię ten mizerny wynik.


Dziękuję Wam za tyle ciepłych i miłych słów pod adresem misiaka z zawieszki, nie znajecie sobie sprawy jak bardzo mnie one cieszą :)



sobota, 4 lipca 2020

Post czytelniczy - czerwiec

Kolejny miesiąc za nami więc czas na moje podsumowanie czytelnicze w wyzwaniu u Lidzi.
Ten tydzień miałam trochę zamieszania i spraw do ogarnięcia, że nawet na czas nie napisałam tego podsumowania. Czy Lidzia zaliczy ten poślizg, nie wiem, podsumowanie i tak powinno się pojawić bo kilka książek w czerwcu wpadło.



Udało się przeczytać 5 książek. Dwie z nich to zbiór opowiadań więc udawało mi się je podczytywać w przerwie od innych zajęć.
Pkt z wyznaczonych liter niewiele, mało miałam pozycji z własnej listy a wybrana Orzeszkowa jakoś mi nie szła, może w lipcu ją doczytam. 


Mój czytelniczy czerwiec zdecydowanie podbili autorzy z Czech.
Przyznam, że chyba jeszcze nie trafiłam na książki od południowych sąsiadów.

Boginie z Zitkowej Tuckova Katerina


Wysoko w Białych Karpatach, na pograniczu Moraw i Słowacji, w odciętej od świata wsi Žítková żyły wyjątkowe kobiety. Potrafiły leczyć ziołami, przepowiadać przyszłość, poskramiać żywioły. Nazywano je boginiami, a ich tajemniczą sztukę bogowaniem.

Dora Idesová należy do ostatnich z rodu bogiń, nie chce jednak praktykować magii. Opuszcza rodzinne strony, kończy etnografię i postanawia zgłębiać fenomen bogiń od strony naukowej. Pewnego dnia odkrywa, że wśród materiałów tajnych służb StB znajduje się teczka jej ciotki, bogini Surmeny.

To książka napisana w specyficzny sposób. Całą historię poznajemy wraz z bohaterką czytając teczki i przeglądając archiwa czeskie, słowackie a nawet polskie (komórka do spraw badań procesów o czary naprawdę znajduje się w Archiwum Państwowym w Poznaniu) Oczywiście są one zmyślone ale dokładność i staranność z jaką zostały stworzone budzi mój podziw. 
To jest książka o słowiańskich zielarkach i czarach ale tych wątków jest niewiele, nie jest to lekka lektura w stylu Kwiatu Paproci.
Historia Surmeny tragiczna.
Z tej książki wyłania się obraz jak przez zazdrość, zawiść i paskudne donosicielstwo zniszczono życie w systemie socjalistycznym.

Diabelski Hrabia Melissa Bell

Jocelyn zna hrabiego Winstona od dziecka. Nie wie, że ten mroczny mężczyzna był w niej niegdyś zakochany. Kiedy wychodzi za mąż za jego kuzyna, Edwarda Ashtona, hrabia, nie mogąc przestać o niej myśleć, zaciąga się na front.

Kilka lat później mąż dziewczyny umiera, zostawiając po sobie jedynie ogromne długi i list, w którym nakazuje żonie szukać pomocy właśnie u lorda Winstona.
Gdy lady Ashton zjawia się w ponurej rezydencji hrabiego, ledwie go rozpoznaje w demonicznej, barczystej postaci o przeszywająco zimnym wzroku. Zdana na jego łaskę nie rozumie napięcia, jakie zaczyna się między nimi rodzić.
Romans  z wątkiem erotycznym, której akcja dzieje się  w epoce wiktoriańskiej.
Czyta się szybko, fajna energia i napięcie między bohaterami. Brakowało mi w niej jedynie lepszego odwzorowania czasów wiktoriańskich w dialogach czy zachowaniu bohaterów.
Lekka do przeczytania w jeden wieczór
Sięgnęłam po nią zaraz po Boginiach bo potrzebowałam zmienić gatunek.

Ostatnia Arystokratka Evzen Bocek

Kolejna powieść czeska napisana w formie pamiętnika ok. 20 letniej spadkobierczyni, wychowanej w Ameryce. Kostkowie powracają do Czech, by objąć w swe władanie wspaniałą posiadłość, przynajmniej tak im się wydaje, bo rzeczywistość jest odległa od marzeń.

Matka amerykanka, która swojego hrabiowskiego zachowania uczy się z książek o Księżnej Dianie, ojciec prosty wykładowca przeliczający tytuł na pieniądze, młoda Maria żyjąca z fatum bliskiej śmierci. Ta trójka współpracuje z równie barwną trójką służby w majątku będącym obiektem turystycznym dla podreperowania lichego budżetu.
Przezabawna krótka opowieść, pełna autoironii
Mam już ściągnięte kolejne części do czytania. Ciekawa jestem bardzo losów bohaterów i pomysłów na zdobycie pieniędzy :)

Zbiór opowiadań


Opowiadania synów o ojcach i odwrotnie polskich pisarzy. Próba opisania w krótkiej formie trudnej relacji ojceic - syn. Opowiadania o bliskości i konflikcie. Różnorodne style i perspektywy.
Podobał mi się list Wita Szostaka oraz opowiadania Małeckiego i Orbitowskiego.



Muminki znają wszyscy te przesympatyczne trole gościły w każdym domu z wieczorynką. 
Dolina Muminków stworzona przez Tove Jansson oczarowuje a krótkie opowiadania świetnie nadają się na szybkie podczytywanie.



niedziela, 31 maja 2020

post czytelniczy - maj


Koniec miesiąca, zatem przyszedł czas na podsumowanie czytelnicze na wyzwanie u Lidzi.
W tym miesiącu należało poszukać książek z literami

 ŚMP


Maj dla mnie znów udany czytelniczo, kolejny raz przeczytałam 4 książki. Co prawda 3 z nich to cieńsze pozycje ale ciekawe to były historie w tak małej formie :)



Nie wiem czemu przy robieniu tego kolażu mam problem z polskimi znakami w Picasie.
Tak więc zamiast Ś mam S w tytulach a przy dziewczynie z konbini chodziło mi o półki nie o polki ;)


Jestem legendą
To opowieść dystopijna o ostatnim niezarażonym wirusem człowieku radzącym sobie z nagrożeniem ze strony wampirów. Pełna grozy i napięcia walka Roberta o przetrwanie  oraz walka z samum sobą.

Neville, z niewiadomego powodu odporny na działanie wirusa, jest ostatnim żyjącym człowiekiem w mieście. Otaczają go „Zarażeni” – ludzie, którzy na skutek epidemii zmienili się w mięsożernych mutantów zdolnych do funkcjonowania jedynie w ciemnościach, pożerających i zarażających wszystko i wszystkich na swojej drodze.
Ostatnie trzy lata Neville buszował po okolicy w poszukiwaniu pożywienia i zapasów, systematycznie wysyłał w eter wiadomości, wierząc, że dotrą one do innych ocalałych. Jednak Zarażeni cały czas czają się w mroku, obserwują każdy jego ruch i czekają, aż zrobi jeden śmiertelny błąd.



Światło między oceanami
Historia małżeństwa mieszkającego na wyspie, ze względu na pracę w latarni mężczyzny.



Rok 1920. Tom Sherbourne, inżynier z Sydney, wciąż nie może się uporać ze wspomnieniami z Wielkiej Wojny. Posada latarnika na oddalonej o 100 mil od wybrzeży Australii niezamieszkanej wysepce Janus Rock i kochająca żona Isabel, która decyduje się dzielić z nim samotność, stopniowo przynoszą mu spokój i pozwalają pokonać upiory przeszłości.

Los wystawia ich jednak na ciężką próbę. Po dwóch poronieniach i wydaniu na świat martwego chłopca, Isabel dowiaduje się, że nie będzie mogła mieć dzieci, i popada w depresję. I wówczas zdarza się cud: do brzegu wyspy przybija łódź ze zwłokami mężczyzny i płaczącym niemowlęciem. Ulegając namowom żony, kierując się głosem serca, a nie zasadami moralnymi, Tom podejmuje decyzję, której konsekwencje położą się cieniem na życiu wielu ludzi...

Świat kupek
Książka Terrego Pratcheta wpisująca się w rozpasły cykl Świat Dysku.
Jednak spokojnie może być czytana odrębnie. Książka o kupach i odchodach skierowana do dzieci.
Tak wiem, brzmi dziwnie ale jest w niej sporo pouczających i ciekawych treści :)
Mały Goeffrey jedzie do babci do miasta, gdzie przechodzi fascynację odchodami różnych sworzeń. Zbiera je z myślą o stworzeniu Muzeum Kupek :)

Książka pomimo tematyki nie jest odrażająca. Zabawna, pełna abstrakcyjnego humoru i ironii. 
Czyli w stylu Pratchetta.

Dziewczyna z konbini
Powieść o dziewczynie z zaburzeniami , która pracuje dorywczo w sklepie skożywczym. 


Wybaczcie, że dziś podpieram się opisami książek z okładki i portali ale ciężki dzień jest dla mnie. Już jestem po drugiej kawie a i tak  mam problem zebrać myśli w sensowne zdania.


Dziękuje Wam za odwiedziny i komentarze pod ostatnim postem z jajem.
Jak się uda to będzie dziś jeszcze jeden post.

 

piątek, 31 stycznia 2020

post czytelniczy - styczeń

Witajcie.
Czytelniczych postów na tym blogu jeszcze nie było.
W tym roku nastąpi zwrot za sprawą Wyzwania czytelniczego, organizowanego przez Lidię.


Czytać lubiłam zawsze, ostatnio coraz mniej, jednak kilkanaście książek w roku uda się przeczytać.
Kiedy Lidzia pojawiła się na początku roku z tym wyzwaniem, byłam już w trakcie lektury, która wpasowała się częściowo w wytyczne. 

Przyłączenie się więc było z mojej strony spontaniczne a plan mam na to by książki wybierać ze swej listy do przeczytania (a że jest ich ponad 200 to coś się zawsze przypasuje :))
  

A poniżej książki, które pochłaniałam w styczniu.




Terror to horror od Dana Simmonsa opowiada o załogach HMS Erebus i HMS Terror, statkach które utknęły w lodzie próbując odnaleźć przejście Północno - Zachodnie. 
Trzaskający lód, przejmujące zimno, smród, głód, kanibalizm i coś co poluje na ludzi. Jak nie przepadam za takimi wyprawami męskimi bo mnie z reguły nudzą, tak tu przepadłam.
Wciągająca, pełna napięcia książka.

I jedyna z tego stosu, która wpasowała się w wytyczne styczniowe u Lidzi. 
S-autor, N- tytuł R- okładka
Pasuje pod jedną literę, autora. 
Po zastanowieniu można podciągnąć pod R reje czyli główną poziomą belkę masztu.
Liczy się? chociaż na 0,5 pkt :D

Pozostałe:
Jutro jednak nadeszło Marzeny Piejko (zapis przeżyć przed i po transplantacji płuc 22 latki chorej na mukowiscydozę.) oraz Rzeczy których nie wyrzuciłem Marcina Wichy (krótka opowieść autora o radzeniu sobie po śmierci matki z jej rzeczami i nasuwającymi się z nimi wspomnieniami)
nie pasują do żadnej literki ale sięgnęłam po nie starając się spełnić kolejne wyzwanie czytelnicze 2020 roku na portalu Lubimy Czytać.



I ostatnim wyzwaniem, a raczej zabawą, która ma mnie mobilizować do zmniejszenia moich czytelniczych stosów jest 
Już dwa pola na planszy mogę odhaczyć :) 

zaciekawionych zabawą zapraszam na blog Olgi tu 
po więcej szczegółów.
Olga prowadzi również kanał na Youtube Wielki Buk gdzie z pasją opowiada o książkach (to tam usłyszałam o "Terrorze" po raz pierwszy.)

Dziś tyle 
Jak chęci na czytanie nie miną to taki post podsumowujący pojawiać się będzie co miesiąc.


Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze
zwłaszcza pod zawieszkami choinkowymi
❤️