wtorek, 3 maja 2022

Wiosenne jajo finał

 Podpinając zdjęcie ukończonego jaja od M. Brovko, ze świątecznymi życzeniami nie zdawałam sobie sprawy, że na blogu nie pokazałam jeszcze jak ono wygląda. 

Tutaj haft prezentuje się w wersji sote.

Przypominam, że wyszywane było na kanwie 20ct w kolorze blady róż 1 nitką muliny DMC

Od samego początku chciałam je wyszyć tak drobno bo miałam jaja z beermaty w wys. kilkunastu cm i docelowo tylko taka była opcja finalna brana pod uwagę.

Klasycznie wykańczanie u mnie bo z warstwą ociepliny.


Haft kilka miesięcy sobie leżakował bo szukałam odpowiedniego materiału na plecy. W końcu po około roku doczekał się działania.

Na pleckach dodałam jeszcze przed sklejeniem podłużną tasiemkę, żeby można było dowolnie montować dekoracje. 


Z kolei boki i przód to już jak widać bez udziwnień, taśma z  pomponami i drobny sznurek. 


Przyznam się, że opłacało się tyle zwlekać z gromadzeniem odpowiednich materiałów 









Podsumowując dumna z siebie jestem strasznie. Z ilosci czasu i pracy jakie nad nim spędziłam. Ale jeśli ktoś mnie poprosi żebym zrobiła drugie takie samo, odpowiem krótko. Nie ma takiej opcji 😅

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Cieszę się, że mam w końcu czym nacieszyć Wasze oczy.

11 komentarzy:

  1. Aniu, jajo jest rewelacyjne, efekt na pewno wart był pracy.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam ten haft i gratuluję jego ukończenia i tak pięknie zaprezentowania. Hihi, ja bym się na niego na pewno nie porwała... Za dużo szczegółów, ale piękne jest niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jajo wygląda przeuroczo i bardzo stylowo, ale widać, że wymagało ogromu pracy. Gratuluję ukończenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I really like the blog and I hope people will have a new blog, thanks for the blog

    កីឡាបាល់ទាត់

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet śliczny haft zyskuje po zagospodarowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam cierpliwość. Hafcik wspaniały i świetnie zagospodarowany. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny efekt końcowy. Też bym była z siebie dumna na Twoim miejscu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. No efekt końcowy bardzo ładny! Śliczne jajo z pięknym haftem w kolorach które lubię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam ten wzorek zachomikowany :-) Wspaniale go wykorzystałaś jako zawieszkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za odwiedziny :) bardzo ładnie to jajo wyszło, ja mam tak że jak jestem z czegoś zadowolona a ktoś chce podobny haft to i 5 razy wyhaftuję, oczywiście przy piątym już mnie mdli ale jakoś idzie :)
    Wzór Marii tez mam, ale jak wiadomo, po drodze nakupiłam innych ten leży, czeka na swoją kolej. Ja oprawiam haf od razu, a jeśli tego nie zrobię to niekiedy lezy i ponad rok, tracę zainteresowanie i serce, albo to lenistwo zwyczajnie z mojej strony. A myślałaś może o większych zdjęciach na blogu, lubię cieszyć oko detalami ;)

    OdpowiedzUsuń