Kochani przedstawiam Wam
Monsieur Mysz, mistrza sztuki cukierniczej.
Pan Mysz to daleki krewny Remy'ego z bajki Disneya.
Zgdził się przygotować swój specjał i wręczyć go pewnej zdolnej osóbce :)
kanwa biała 18 ct, mulina DMC & Ariadna (dwie nitki)
Wyszyty według wzoru autorstwa Marii Brovko, w oryginale miał jeszcze balon ale poszłam na skróty i podmieniłam na pompona.
Uwierzycie, że ten maluch pochłonął 30 kolorów + 10 blendów? W zasadzie każdy element miał w składzie dwa miksy kolorów.
Wyszywałam go głównie wieczorami i po nocach więc pilnowałam się przy tym łączeniu kolorów bo o pomyłkę było bardzo łatwo. Niestety ,czasem krzyżyki nie wyszły tak równo jak bym sobie życzyła.
Ale już nie brnęłam w prucie i poprawki bo zależało mi na czasie.
Myszol pochłonął sporo czasu i energii ale warto było. Co prawda mocno wątpię czy sięgnę po niego po raz drugi ale satysfakcję mam, że kolejny wymagający wzorek z mojej listy został wyszyty.
Haft trafił na kartkę dość oszczędnie ozdobioną (trochę ją jeszcze pociągnęłam glaze penem ale nie mam zdjęć). Kartkę urodzinową.
A dla kogo tyle pracy było? Ano dla blogowej koleżanki, Ewy :D
Chociaż nie wszystkie krzyżyki wyszły idealnie
to tym bardziej cieszę się, że Ewa z niej zadowolona
Dziękuję Wam za odwiedziny i same miłe słowa pod adresem poprzedniego posta z misiami. Cieszę się, że tam wam się ta kartka spodobała :)
Do następnego kochani
❤️













